Trochę się obawiałam tych Świąt, że one będą bardzo smutne. Ale o dziwo nie są smutne tak bardzo i tak jest rodzinnie,bo z mamą i reszty rodziny też.
A trochę teraz na inny temat o sobie:
zaczęłam się malować i dobierać sobie styl ubrań(kolorystycznie i nie tylko),dbać o siebie pod względem wyglądu (obcięłam włosy na krótko), obserwuję inne kobiety jak są ubrane i umalowane jakie mają fryzury oraz kolor włosów itp ;-)
Czuję w sobie,że się zmieniam na korzyść rzecz jasna i to chyba na tyle z mojej strony!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz