Pewnie wielu z Was pomyśli,że zwariowałam...
Za każdym razem imponuje mi Ojciec Święty Franciszek,choć nie jestem wierząca na tyle,żeby chodzić do kościoła co niedzielę i oglądać telewizję "TRWAM" czy słuchać "RADIO MARYJA" , spoko nic do tego nie mam i do babć które to praktykują nie myślcie że bluźnię przez to czy coś w tym deseń.
Ale naprawdę mnie imponuję OJCIEC ŚWIĘTY FRANCISZEK,bo zawsze tak przekonująco i z poczuciem humoru zawsze coś powie! To naprawdę w tych dzisiejszych czasach się rzadko zdarza ,że u takich osób się doświadcza,a zwłaszcza u tak świeckiej i ważnej osobowości "Prawa ręka Boga",a przynajmniej tak uważam.
Oglądając "Okno Papieskie" w Krakowie i przypomnieć sobie jak nasz rodak Ojciec Święty JAN PAWEŁ II taki był podobny. Też zawsze miał poczucie humoru i miał go bardzo dużo. Łezka mi się kręci w oku jak o naszym rodaku pomyślę... Cieszę się,że mogłam oglądać tą ważną dzisiejszą chwilę w TV i nie ukrywam,że się bardzo wzruszyłam jak opowiadał o tym zdolnym chłopaku,który tak wiele zrobił na "ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY"! Szkoda,że choroba nie dała mu szansy spotkać tak wyjątkowej osoby jaką jest OJCIEC ŚWIĘTY FRANCISZEK!
Szanuję tego Papieża chociażby za jego skromność i poczucie humoru!
Pewnie też tak podobnie odczuwacie i domyślacie się o czym teraz piszę...
Wszystkiego dobrego Wam wszystkim życzę, którzy czytają mojego bloga :-)
środa, 27 lipca 2016
sobota, 16 lipca 2016
Tak znowu mnie tu nie było i nie wiem kiedy będę tutaj znów... ;-)
Oj jak mnie tu dawno mnie tutaj nie było... Choć ostatnio rzadko tu bywam na swoim blogu,ale to z braku czasu i jakoś nie mam głowy na pisanie heh...
No dobra to zacznę co u mnie się po zmieniało, a raczej nie wiele się u mnie po zmieniało... Praca, dom, rodzinka i znajomi i faceci ...
Pracuję nadal w Sanpro i umowę mam do 2018 roku - no pewnie,że się cieszę oby tak dalej ;-))))))))
A rodzinka to ostatnio siortra"zafundowała" niezłą "atrakcję" tylko za to oczy wydłubać i łeb jej ukręcić i przez okno wyjebać! Tak to prawda,bo potem moja rodzicielka się rozchorowała,a ja miałam przez tę "atrakcję" stracha i depresję (na szczęście nie była tragedia..)
Ale jak wiadomo każdy ma swoje problemy i ja byłam z tym sama z tym wszystkim i cały czas "wysilałam mózg" co tu począć i co dalej??!! Bo rodzicielka zaczęła na "własną rękę" dodatkowo się faszerować Clonem(klonozepanem),a w dzień chodziła półprzytomna i ledwo żywa była to tak jak obserwować dosłownie człowieka pod wpływem alkoholu"pijaka"! To nie był fajny widok bynajmniej dla mnie to nie było ciekawe...! Ale udało mi się "pozbyć" tego "dzadostwa" to zaczęło wracać wszystko do normy,ale siostrze dałam"jazdę" po przez portal i komunikator i teraz mam spokój od tej toksycznej osoby i pełnej nienawiści i nasączonej w psychike po przez jej babkę przez 30 parę lat pełen żalu i nienawiści do mamy i do mnie. Cała rodzinka teraz wie jaka ona jest naprawdę i świadków mam na to co zrobiła!!!
Choć się wszystkiego wyparła,ale no cóż tacy ludzie będą żyć żalem i przeszłością przez całe życie i do końca swoich dni będą żyć w nienawiści i pełna sarkazmu i obłudy! Niestety taka nie jestem i nigdy taka nie będę,bo nienawidzę FAŁSZU, OBŁUDY i NIENAWIŚCI oraz PRZESZŁOŚCI oraz na koniec: ŻALU!
Tak mam to reaz w dupie i robię to co jest dla mnie ważne skupiam się na ważnych dla mnie osobach,których kocham i szanuję!
Faceta nadal nie mam,ale za jakieś kilka miesięcy lub lata znajdę wspaniałego mężczyznę,którego pokocham z wzajemnością albo może wrócę do Damiana kto wie,kto wie?? ;-)
Ale póki co mam przyjaciela tak mogę Grzegorza tak określić,bo niestety nie jest "antrybutem mężczyzny", wiem wiem nie jestem idealna ani piękna,ale nie umiem pokochać upośledzonego (duże dziecko) mężczyznę no nie da się po prostu! Mnie się wydaję,że on nawet nie rozumie aluzji,słowo:pieszczoty i seks... Traktuje mnie jak kuzynkę prędzej, ok wiem że na pierwszym sptkaniu nie trzeba iść zaraz do łóżka,bo ja tego nie toleruje,ale chociaż by subtelnie złapanie za rękę,pocałunek w policzek lub usta... A tu nic... Nawet żartów nie rozumie to więc o czym my dyskutujemy?? Ale fajnie pogadać przez telefon można i w towarzystwie,ale nic po za tym! Jest kolegą Wojtka(narzeczonego kuzynki Moniki). Był u mnie na Dni Barlinka i spał u mnie w kuchnii i nawet było sympatycznie,a ja teraz 29 lipca jadę z Moniką na Dni Białogardu. Mam nadzieję,że będzie też fajnie i przynajmniej wesoło,bo jak nie to zabieram torbę i wracam choćby sama do domu!
Czasem tak myślę,żeby się znowu wyprowadzić się z domu i w Barlinku coś wynająć skoro pracuję to mogła bym coś wynająć i się usamodzielnić? Ale mnie się wydaję,że to prozaiczny i głupi pomysł... Mamę samą zostawię,choć bym była na miejscu u codziennie bym przebywała u mamy,a tak to bym mogła mieć więcej swobody na spotykanie się ze znaomymi i mężczyznami(jednym mężczyzną!) choć nie wiem czy tego chcę naprawdę...?
Jestem po wielu chorobach i jestem brzydką kobietą to żaden zdrowy facet na mnie na serio nie spojrzy i nie potraktuje mnie poważnie tego się obawiam,bo tak zazwyczaj jest,ale nie zawsze bo przeważnie jestem samotna nie chcę się w nic angażować i nikogo nowego poznawać! Ale pożyjemy, zobaczymy co dalej...
Mam fantastycznych przyaciół Paulinke i Adama,mają fajnych chłopaków i urocze koteczki,bo bardzo lubię małe koteczki ;-) I dobrą pracę,zdrowie i moją kochaną rodzicielkę-mamuśkę!
Aaaa! Zapomniała bym się pochwalić... Byłam w Białymstoku na koncercie mojego ukochanego idolka Thomasa Andersa 25 czerwca i było super,spotkałam się z dziewczynami z forum: Moniką z Warszawy, Eweliną z Kielc i Magdą oraz Krzysią,było zajebiście full ludzi,a Thomas jak zawsze przystojny i pełen wigoru jak na swój wiek trzyma się całkiem nieźle - facet z klasą i poczuciem humoru no czasem ma specyficzne poczucie humoru jak to Niemiec he he he :-D
To co do zobaczenia za kilka miesięcy,bo teraz nie wiem kiedy tutaj zawitam...
Bye Bye Dobranoc .... Guten Nicht ... ;-)
No dobra to zacznę co u mnie się po zmieniało, a raczej nie wiele się u mnie po zmieniało... Praca, dom, rodzinka i znajomi i faceci ...
Pracuję nadal w Sanpro i umowę mam do 2018 roku - no pewnie,że się cieszę oby tak dalej ;-))))))))
A rodzinka to ostatnio siortra"zafundowała" niezłą "atrakcję" tylko za to oczy wydłubać i łeb jej ukręcić i przez okno wyjebać! Tak to prawda,bo potem moja rodzicielka się rozchorowała,a ja miałam przez tę "atrakcję" stracha i depresję (na szczęście nie była tragedia..)
Ale jak wiadomo każdy ma swoje problemy i ja byłam z tym sama z tym wszystkim i cały czas "wysilałam mózg" co tu począć i co dalej??!! Bo rodzicielka zaczęła na "własną rękę" dodatkowo się faszerować Clonem(klonozepanem),a w dzień chodziła półprzytomna i ledwo żywa była to tak jak obserwować dosłownie człowieka pod wpływem alkoholu"pijaka"! To nie był fajny widok bynajmniej dla mnie to nie było ciekawe...! Ale udało mi się "pozbyć" tego "dzadostwa" to zaczęło wracać wszystko do normy,ale siostrze dałam"jazdę" po przez portal i komunikator i teraz mam spokój od tej toksycznej osoby i pełnej nienawiści i nasączonej w psychike po przez jej babkę przez 30 parę lat pełen żalu i nienawiści do mamy i do mnie. Cała rodzinka teraz wie jaka ona jest naprawdę i świadków mam na to co zrobiła!!!
Choć się wszystkiego wyparła,ale no cóż tacy ludzie będą żyć żalem i przeszłością przez całe życie i do końca swoich dni będą żyć w nienawiści i pełna sarkazmu i obłudy! Niestety taka nie jestem i nigdy taka nie będę,bo nienawidzę FAŁSZU, OBŁUDY i NIENAWIŚCI oraz PRZESZŁOŚCI oraz na koniec: ŻALU!
Tak mam to reaz w dupie i robię to co jest dla mnie ważne skupiam się na ważnych dla mnie osobach,których kocham i szanuję!
Faceta nadal nie mam,ale za jakieś kilka miesięcy lub lata znajdę wspaniałego mężczyznę,którego pokocham z wzajemnością albo może wrócę do Damiana kto wie,kto wie?? ;-)
Ale póki co mam przyjaciela tak mogę Grzegorza tak określić,bo niestety nie jest "antrybutem mężczyzny", wiem wiem nie jestem idealna ani piękna,ale nie umiem pokochać upośledzonego (duże dziecko) mężczyznę no nie da się po prostu! Mnie się wydaję,że on nawet nie rozumie aluzji,słowo:pieszczoty i seks... Traktuje mnie jak kuzynkę prędzej, ok wiem że na pierwszym sptkaniu nie trzeba iść zaraz do łóżka,bo ja tego nie toleruje,ale chociaż by subtelnie złapanie za rękę,pocałunek w policzek lub usta... A tu nic... Nawet żartów nie rozumie to więc o czym my dyskutujemy?? Ale fajnie pogadać przez telefon można i w towarzystwie,ale nic po za tym! Jest kolegą Wojtka(narzeczonego kuzynki Moniki). Był u mnie na Dni Barlinka i spał u mnie w kuchnii i nawet było sympatycznie,a ja teraz 29 lipca jadę z Moniką na Dni Białogardu. Mam nadzieję,że będzie też fajnie i przynajmniej wesoło,bo jak nie to zabieram torbę i wracam choćby sama do domu!
Czasem tak myślę,żeby się znowu wyprowadzić się z domu i w Barlinku coś wynająć skoro pracuję to mogła bym coś wynająć i się usamodzielnić? Ale mnie się wydaję,że to prozaiczny i głupi pomysł... Mamę samą zostawię,choć bym była na miejscu u codziennie bym przebywała u mamy,a tak to bym mogła mieć więcej swobody na spotykanie się ze znaomymi i mężczyznami(jednym mężczyzną!) choć nie wiem czy tego chcę naprawdę...?
Jestem po wielu chorobach i jestem brzydką kobietą to żaden zdrowy facet na mnie na serio nie spojrzy i nie potraktuje mnie poważnie tego się obawiam,bo tak zazwyczaj jest,ale nie zawsze bo przeważnie jestem samotna nie chcę się w nic angażować i nikogo nowego poznawać! Ale pożyjemy, zobaczymy co dalej...
Mam fantastycznych przyaciół Paulinke i Adama,mają fajnych chłopaków i urocze koteczki,bo bardzo lubię małe koteczki ;-) I dobrą pracę,zdrowie i moją kochaną rodzicielkę-mamuśkę!
Aaaa! Zapomniała bym się pochwalić... Byłam w Białymstoku na koncercie mojego ukochanego idolka Thomasa Andersa 25 czerwca i było super,spotkałam się z dziewczynami z forum: Moniką z Warszawy, Eweliną z Kielc i Magdą oraz Krzysią,było zajebiście full ludzi,a Thomas jak zawsze przystojny i pełen wigoru jak na swój wiek trzyma się całkiem nieźle - facet z klasą i poczuciem humoru no czasem ma specyficzne poczucie humoru jak to Niemiec he he he :-D
To co do zobaczenia za kilka miesięcy,bo teraz nie wiem kiedy tutaj zawitam...
Bye Bye Dobranoc .... Guten Nicht ... ;-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)